Jak zacząłem biegać

3 grudnia 2015      Piotr Fudalej

Dzisiaj biegam średnio 35 kilometrów tygodniowo. Mam za sobą udane starty w krajowych zawodach triatlonowych, jak również międzynarodowych zawodach serii Ironman, których częścią jest przebiegnięcie maratonu. levitradosageus24.com Ale początki nie były wcale łatwe. Wynikały raczej z konieczności niż czystej pasji do biegania.

Choć sportowy tryb życia nie był mi obcy – w szkole pływałem i trenowałem judo – medyczne studia całkiem pozbawiły mnie ruchu.

Początek kariery zawodowej nie był lepszy. Dyżury w pogotowiu ratunkowym, nieregularne godziny spożywania posiłków, śmieciowe jedzenie, nasilający się stres. Cóż, w pewnym momencie przy wzroście 178 cm ważyłem 122 kilogramy. Ale nawet ten fakt nie spowodował zmiany. Dopiero symptomy zdrowotne wywołały otrzeźwienie. Zaczęło się od bólu głowy. Zmierzyłem ciśnienie, było znacznie podwyższone. Zacząłem zażywać leki. Wyniki też okazały się kiepskie, wymowny był zwłaszcza podwyższony poziom cukru.

Wtedy zacząłem się zastanawiać. Jeżeli w wieku 31 lat muszę brać leki na nadciśnienie, co będzie po czterdziestce? Powziąłem żelazne postanowienie, że schudnę i wystartuję w najtrudniejszym triathlonowym współzawodnictwie. Wiele miesięcy trenowałem, poświęcając cały wolny czas. Całkowicie zmieniłem dietę i większość nawyków. Było warto, we wrześniu 2014 roku na Majorce wystartowałem w zawodach IRONMAN. Na koniec sezonu 2014 za wszystkie starty triatlonowe otrzymałem status BRONZE ALL WORLD ATHLETE. Tak dołączyłem do grupy 10% najlepszych zawodników w swojej grupie wiekowej na świecie.

Bóle głowy minęły, wyniki się ustabilizowały, ważę 94 kilogramy. Bieganie wpłynęło na moje nastawienie do życia i poziom stresu. Teraz nawet najtrudniejsze wyzwania przyjmuję ze spokojem. Początkowo byłem nastawiony wyłącznie na cel – schudnąć i wystartować w zawodach. Myślałem, że później wrócę do starych nawyków, tyle, że lżejszy. Okazało się, ze nic bardziej mylnego. Przyzwyczaiłem się i bez biegania nie wyobrażam sobie życia. Cały czas trenuję i planuję kolejne starty.

Jak zacząłem biegać